Krewetki, szparagi, kurczak i makaron shirataki w 30min! - Spektrum smaku

Krewetki, szparagi, kurczak i makaron shirataki w 30min!

12:54:00

Kochani, wczoraj prowadziłam wirtualną lekcję gotowania dla mojego przyjaciela A.
(US soldier stacjonujący w Korei Południowej).

Jak to możliwe, że w pół godziny możemy przygotować 7 posiłków, dodatkowo unikając nudy w jadłospisie? Odpowiedź jest prosta: ORGANIZACJA! :)
Tak, to mój sposób na szybkie czary mary kulinarne. Sami zobaczcie :)

Co proponuję na dziś?
  1. Krewetki grenlandzkie z zielonymi szparagami, ruccolą i makaronem shirataki
  2. Kurczak w ziołach ze szpinakiem, pomidorami i makaronem shirataki
Co należy przygotować?
  1. deskę do krojenia
  2. ostry nóż
  3. dwie miski
  4. patelnię
  5. garnek
  6. 2 łyżki



 SKŁADNIKI:
  • 2 garści (wybaczcie, nie pamiętam ile było g. :)) krewetek - ja miałam tym razem Grenlandzkie
  • pęczek zielonych szparagów
  • cytryna
  • zioła prowansalskie
  • sól i czarny pieprz
  • podwójny filet z piersi kurczaka
  • 4 garści świeżych liści szpinaku
  • 390g (jeden kartonik) krojonych pomidorów -
    u mnie z czosnkiem i oliwą z oliwek
  • zioła do drobiu
  • czarny pieprz
dodatkowo:
  • 2 świeże pomidory
  • 500g ruccoli
  • 1/3 małej cukini
  • 400g makaronu shirataki
  • czerwone pesto
  • duży pęczek świeżej natki pietruszki
  • sezam
  • olej kokosowy


DO DZIEŁA:
  • W garnku zagotowujemy osoloną wodą, do której wkładamy uprzednio odsączony i opłukany makaron shirataki
    i gotujemy około 5-7min.
  • Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy odrobinę oleju kokosowego i wrzucamy umyte i lekko osolone krewetki (jeśli kupujecie krewetki, które są "w całości", pamiętajcie, aby uprzednio oczyścić je z oczu i wnętrzności :)),
    a zaraz po nich pokrojone w spore kawałki szparagi (odcinamy zdrewniałe końce). Wszystko doprawiamy ziołami prowansalskimi i czarnym pieprzem. Ja w połowie smażenia dolałam odrobinę wody, aby nic się nie przypaliło.
    Trwa to około 5 minut, gotowe krewetki i szparagi przekładamy do miseczki i skrapiamy
    sokiem z cytryny.
  • Nasz makaron, który gotował się w między czasie, jest już również gotowy. Odcedzamy go i odstawiamy na bok.
  • Na patelni ponownie rozpuszczamy odrobinę oleju kokosowego i wrzucamy filet z kurczaka, uprzednio pokrojony
    i przyprawiony ziołami do drobiu. Ja przykrywam patelnię, aby soki nie wyparowały, a mięso pozostało soczyste. 
  • Filet się smaży, my zabieramy się za pokrojenie pomidorów (tych z listy dodatkowej) i cukinii na spore kawałki.
  • Kiedy kurczak jest ładnie podsmażony, dodajemy szpinak i krojone pomidory (z kartonika), a następnie wszystko mieszamy doprawiając czarnym pieprzem. 2 minuty i zdejmujemy patelnię z ognia. 
  • Czas na dopieszczenie makaronu :) Kroimy grubo pietruszkę i razem z 2 łyżkami czerwonego pesto mieszamy
    z makaronem shirataki. 

Przygotowujemy lunch boxy, na dno wkładamy po małej garści ruccoli, na to porcja makaronu. U mnie wyszły 2 porcje
z krewetkami i 5 z kurczakiem - jeśli zmienicie proporcje kurczaka i krewetek - wyjdzie wam odpowiednio inaczej.
No więc na makaron układamy po porcji krewetek ze szparagami / kurczaka w pomidorach, do tego dodajemy świeżego pomidora i cukinię, a na koniec wszystko oprószamy sezamem! Ta da! Gotowe.

Jedną porcję zjadłam od razu, jako mój drugi główny posiłek - pozostałe trafiły do lodówki i czekają na swoją kolej,
a ja nie muszę zastanawiać się co zjem  przez najbliższe 3 dni, i kiedy znajdę czas na gotowanie.
Problem codziennego zmywania również znika, bo naczyń jest niewiele :)

Smacznego!
Poniżej relacja fotograficzna :)









Spróbuj także innych przepisów

8 komentarze

  1. Jej, oba dania prezentuja sie niesamowicie!
    To makaron ryzowy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to makaron shirataki produkowany z warzywa o nazwie Konjak. Ma bardzo dużo błonnika glukomannan i nie zawiera tłuszczy, cukrów ani węglowodanów. To fajna alternatywa przy redukcji ;) 100g to 13kcal. W kwestii smaku jest neutralny jak makaron sojowy, a więc daje nam pole do popisu ;)

      Usuń
  2. Zainspirowałaś mnie! Uwielbiam krewetki, szparagi, szpinak... kurcze, chyba wiem co jutro będę jadła na obiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko pokazane krok po kroku i to mi się bardzo podoba :) A połączenia smakowe wydają się strzałem w dychę, muszę to sprawdzić - koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo smacznie, szparagi są zdrowe, a krewetki uwielbiam! natomiast nie jadłam jeszcze takiego makaronu, ale do odważnych świat należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz sie spotykam z takim makaronem. Ciekawy pomysł na wykorzystanie owoców morza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pychotka :)

    Zapraszam do mnie na najlepsze lody bananowe!

    www.paczekwkuchni.blogspot.com

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. co za pomysł! uwielbiam rukole przepysznie komponuje się z makaronem wymieszanym z sosem czosnkowym albo tzatziki develeya

    OdpowiedzUsuń

Smakowało? Daj mi znać :)